Historia pewnego lwa

mały lew

Losem świata bardzo często rządzi przypadek. Tak mówi większość ludzi i nie robi nic, poza czekaniem na ów przypadek. Uczą się, chodzą na szkolenia i warsztaty. Nie mają jednak miejsca, aby w praktyce wykorzystać swoją wiedzę. W ich firmie nie ma takiej możliwości. Czują się niedoceniani i wiedzą, że gdzieś jest miejsce gdzie będzie im lepiej. Wizja końca miesiąca jednak sprowadza ich na Ziemię.

 

Właśnie w takiej sytuacji znalazł się lew o imieniu LEONEK. Cichy, spokojny, mało pewny siebie, zawsze trochę z boku. Dowiedział się od gołębi, że w jego okolicy jest miejsce, gdzie może stać się bardziej pewny siebie. Zdecydował się przyjść. Zajrzał do sali i lekko się przestraszył. Ile zwierząt! Przy wejściu spotkał rozbrykanego Tygryska. Tygrysek uśmiechnął się, wziął Leoneka za łapę i zaprowadził najpierw do jednej grupy zwierząt a potem do kolejnych. Po 10 minutach lew rozmawiał już ze wszystkimi i czuł się bardziej swobodnie. Ot taki Tygryskowy networking.

 

Wtedy na środek sali wyszedł Król Lew-Toastmaster Wieczoru i wzniośle zagaił, po co tu każdy jest. Omówił przewidziany przebieg spotkania i zaprosił Sowę-Głównego oceniającego, który miał je na koniec podsumować.

 

Sowa zaprosiła Kameleona-Chronometrażystę, który ma pilnować, aby wszyscy kończyli swoje wystąpienia o czasie. Kemeleon będzie wraz z upływem czasu kolory i kiedy przyjmie kolor czerwony to trzeba kończyć swoją wypowiedź.Po Kameleonie zaprezentował się Rak-Kontroler Płynności. Miał on dbać o płynność wypowiedzi mówców i każdy brak płynności sygnalizować dźwiękiem szczypiec. Trzecia zaprezentowała się Papuga-Gramatyk. Miała uważnie nas słuchać i sprawdzać, czy poprawnie używamy zwierzęcego języka. Nagle na scenę wskoczył Kangur. Tu podskoczył, tam podskoczył. Powiedział , że ocenia mowę ciała i zeskoczył.

 

paw

Na scenę wyszedł Pingwin-Oceniający i przedstawił głównego mówce wieczoru, Pawia. Paw dumny, dostojny, zaczął powoli, spokojnie i nieśpiesznie poruszał się wśród zgromadzonych. Nagle podskoczył w bok i rozłożył swój przepiękny ogon. Opowiadał jak poznał swoją partnerkę. Zaprezentował nawet swój taniec, czym oczarował zgromadzone samice. Wspomniał też o tajemniczym miejscu przy wodopoju, o którym nikt nie wie a jest tam najsłodsza woda w Afryce.

 

Wszyscy byli pod wielkim wrażeniem mowy. Leonek zapragnął nawet napić się najsłodszej
wody w Afryce.

 

Nagle pojawiał się Lis-Moderator Gorących Pytań. Sala nagle ucichła. Lis zadał pytanie a na zwierzęta padł blady strach. Pytanie było tak sprytne i chytre, że gdyby doczepić mu ogon to byłoby Lisem. Lis popatrzył uważnie po sali i do odpowiedzi wybrał Zebrę. Wszyscy odetchnęli z ulgą. Zebra powoli i niepewnie wyszła na środek sali. Nastała chwila ciszy, po której Zebra uśmiechnęła się i zaczęła odpowiadać na gorące pytanie. Zrobiła to z taką swobodą i poczuciem humoru, że widzowie cały czas się śmiali. Nawet Leniwiec do tej pory trochę ospały rozbudził się do tego stopnia, że mało co nie spadł z gałęzi.

 

Spotkanie zbliżało się do końca. Pingwin, który ocenił mowę Pawia wskazał, jak można poprawiać mowę i podał praktyczne rady. Żyrafa-Oceniająca gorące pytania, wytłumaczyła zgromadzonym, jak należy konstruować wypowiedź by odpowiadać z taką finezją jak Zebra. Kameleon wskazał ile razy zmieniał kolor, Rak ile razy kłapał szczypcami. Kangur pokazał, jakich gestów używać a jakich nie. Papuga z wrodzoną sobie elokwencją wskazała uczestnikom najciekawsze sformułowania. Na koniec swoją wypowiedź miała Sowa, która oceniła i podsumowała całe spotkanie.

 

Leonek nie tyko świetnie się bawił na spotkaniu, ale również bardzo dużo się nauczył. Chciał się nauczyć jeszcze więcej. Chciał przemawiać tak pięknie jak Paw, być tak mądrym jak Sowa i przewodzić jak Król Lew. Zdecydował się zapisać się do klubu Toastmasters.

 

Minęło wiele lat. Leonek jest teraz pewny siebie, odważnie przemawia i nigdy nie stoi z boku. Czuje, że wreszcie jest panem swojego życia. Stał się Królem Lwem.

 

big lion

Czy znalazł miejsce, w którym może w praktyce wykorzystać swoją wiedzę?
Czy nauczył się nowych umiejętności i jednocześnie świetnie się bawił?
Czy poznał pomocne i pozytywnie nastawionych do życia zwierzęta?
Czy poznał zwierzęta podobne do niego z całej planety, które zawsze mu pomogą?

 

Zanim samemu odpowiesz na te pytania, po prostu przyjdź w środę na spotkanie klubu
Toastmasters Leaders. Może to właśnie w Tobie ukryty jest Król Lew.

Marcin Jabłonowski